Wielu z nas zna przysłowie: „Choćby cię smażono w smole, nie mów, co się dzieje w szkole.” Jednak jubileusz, jakim jest 40-lecie szkoły, to z pewnością okoliczność, która skłania do refleksji i ponownego spojrzenia na historię Szkoły Podstawowej nr 4 w Zelowie. A historia tej szkoły wiąże się ściśle zarówno z historią naszego regionu, jak i historią powojennej Polski.

Kłopoty lokalowe, rosnąca liczba dzieci to problemy, z jakimi borykała się w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych polska oświata w wielu miejscowościach. Już w 1957 roku – jak pisze w monografii o Zelowie Sławomir Papuga – Prezydium Miejskiej Rady Narodowej podjęło starania dotyczące budowy nowej placówki edukacyjnej. Jednakże brak środków finansowych, jak i nierozwiązana przez długi czas sprawa lokalizacji planowanej szkoły przyczyniły się do znacznego opóźnienia realizacji tego projektu. Ostatecznie wiosną 1967 roku Przedsiębiorstwo Budownictwa Przemysłowego nr 1 w Łasku na zlecenie Kuratorium Okręgu Szkolnego Łódzkiego rozpoczyna budowę nowej szkoły przy ulicy Żeromskiego i Płockiej. Prace postępują sprawnie, tak że w końcu sierpnia tego samego roku budynek jest gotowy do oddania.

Dlaczego „czwórka”?

Przybyszowi z zewnątrz numer nadany nowej szkole – SP nr 4 – sugeruje, że w naszej miejscowości są cztery szkoły podstawowe. I taki stan utrzymywał się do 1 września 1971 roku, do momentu likwidacji SP nr 3. Od czasu zamknięcia SP nr 1 - w 2000 roku, w krajobrazie Zelowa ostały się dwie podstawówki z parzystymi numerami: „dwójka” i „czwórka”.

Dar władz

Ale wróćmy do wątku głównego: jest początek września 1967 roku. Dokładnie 4 września o godzinie 14 przed głównym wejściem szkoły gromadzi się młodzież, rodzice. Na najniższym schodku stoją w rzędzie najważniejsi goście: sekretarze Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, prezes powiatowego Związku Nauczycielstwa Polskiego, podinspektor, przedstawiciele Prezydium Miejskiej Rady Narodowej. Za gośćmi rozpięta biało-czerwona wstęga. Dzień idealny na otwarcie pierwszej karty polskiej szkoły – powiewa lekki zefirek, przyjemnie przygrzewa słońce. Za chwilę nastąpi przecięcie wstęgi i pierwszy sekretarz PZPR – towarzysz Gajewski uroczyście przekaże SP nr 4 młodzieży, której życzy osiągania pomyślnych wyników. W tym momencie uczniowie składają solenne przyrzeczenie, że dołożą wszelkich starań, aby tak się stało. Czy dotrzymają słowa? Szkolny kronikarz kończy relację z uroczystego otwarcia słowami: „Koniec roku szkolnego okaże, czy obietnica zostanie spełniona za ten piękny dar od Władz Polski Ludowej.” W nowej szkole rozpoczęło naukę 598 uczniów uczęszczających do 16 oddziałów. Klasy liczyły średnio po 37 uczniów. Pierwszym dyrektorem szkoły (wtedy używano nazwy „kierownik”) był dotychczasowy dyrektor SP nr 3 Karol Kupec, który tę funkcję sprawował do 31 grudnia 1968 roku. Pod jego kierunkiem pracowała Rada Pedagogiczna w następującym składzie: Antoni Kotliński (zastępca), Krystyna Berbelska, Stanisława Chadrysiak, Krystyna Grabarczyk, Maria Janowska, Wiesława Anczykowska, Zofia Kaźmierczak, , Tomasz Kosecki, Zdzisława Kotlińska, Jadwiga Lewska, Barbara Łuczyńska, Jadwiga Melewska, Jan Markiewicz, Kazimiera Piotrowska, Joanna Samborska, Maria Szymańska, Daniel Telążka, Jerzy Zagórski, Zofia Zawodzińska.

Fatalny zbieg okoliczności

Pierwsze miesiące nowo otwartej placówki upływają pod znakiem, tak popularnych i wspieranych przez najwyższe czynniki, prac społecznych. Młodzież oraz rodzice porządkują najbliższe otoczenie szkoły jeszcze wiosną i latem 1968 roku. Jednak nie prace porządkowe, ale okoliczność zupełnie innej natury odcisnęła piętno nie tylko na tym pierwszym roku funkcjonowania szkoły, ale także i na latach następnych. Otóż tak się złożyło, że w roku 1967 przypadała 50 rocznica rewolucji październikowej (osobom wychowanym w szkołach PRL-u pewnie nie powinno przyjść do głowy, aby to wydarzenie pisać małą literą). Nie wiadomo, kto wpadł na pomysł, aby uczcić 50-lecie rewolucji 1917 roku, nadając jej imię polskiej szkole. Trudno dziś zrekonstruować, jaki był ciąg skojarzeń i dalszego rozumowania pomysłodawcy tego imienia. Jedno nie ulega wątpliwości: 7 listopada 1967 roku odbyła się – jak odnotowano w kronice – podniosła uroczystość, która zgromadziła w naszych murach powiatowe władze partyjne i administracyjne. Na zdjęciach widać, że liczba gości znacznie większa niż podczas uroczystości otwarcia szkoły. Wnęka przy wejściu głównym wypełniona bardzo ważnymi osobami. Dzień już nie taki piękny jak podczas uroczystości wrześniowej. No bo przecież listopad... Ale może to tylko subiektywne odczucia wywołane symbolami „bratniego” kraju. I stało się! Przy wejściu do szkoły od ulicy Żeromskiego zawisła marmurowa tablica z napisem: Szkoła Podstawowa nr 4 im. Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej w Zelowie. Tablica ta przetrwała różne burze dziejowe i wisiała tu jeszcze w połowie 1989 roku, kiedy przybyliśmy do Zelowa, aby rozpocząć pracę w „czwórce”. A ponieważ szkoła, w której pracowaliśmy wcześniej, nosiła imię postaci kontrowersyjnej – lokalnego ormowca, pozostało stwierdzenie: „No to z deszczu pod rynnę”.

W rocznicowym ukropie

Tymczasem cofnijmy się jeszcze do lat sześćdziesiątych. Na przełomie roku 1968 i 1969 następuje zmiana kierownictwa. Stanowisko dyrektora od 1stycznia 1969 roku obejmuje Jan Dąbrowski. Jego zastępcą mianowano Aleksandrę Podracką, która na tym stanowisku pozostanie także przy kolejnych dyrektorach: Dariuszu Hajdanie i Zenobiuszu Kaźmierczaku. Szkołę przełomu lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych wyróżnia liczba uroczystości szkolnych i państwowych. I tak na przykład w roku szkolnym 1969/70 odbywa się 12 uroczystości: 30 rocznica wybuchu II wojny, apel poświęcony 25-leciu PRL, 26 rocznica powstania LWP, rocznica rewolucji październikowej, Dzień Nauczyciela, Dzień Górnika, choinka, 25 rocznica układu o przyjaźni i wzajemnej pomocy ze ZSRR, Dzień Kobiet, Święto Pracy, 25 rocznica zwycięstwa nad Niemcami, Dni Oświaty, Książki i Prasy. W szkole działają różne organizacje: Szkolne Koło Przyjaciół Związku Radzieckiego, Spółdzielnia Uczniowska, ZHP, Liga Ochrony Kraju, PCK, Samorząd Szkolny, Liga Ochrony Przyrody, Szkolna Kasa Oszczędnościowa. Od roku 1970 dochodzi Koło Budowy Szkół i Internatów, które pozyskuje fundusze, zbierając makulaturę i organizując loterie fantowe. Nawiasem mówiąc, zbierano często i na różne cele, np. we wrześniu 1970 roku przeprowadzono zbiórkę pieniędzy na pomoc dla dzieci wietnamskich. Gdy do tego obrazu dołożymy znacznie większą liczbę godzin pracy ówczesnych nauczycieli oraz liczne klasy z młodzieżą sprawiającą kłopoty nie mniejsze niż obecnie, dojdziemy do wniosku, że praca pedagogów do łatwych nie należała.

W barwnym korowodzie

Z tego okresu „czwórki” godny odnotowania jest cykl przedsięwzięć „Karnawał Młodości” przeprowadzonych w roku szkolnym 1968/69. To zapewne z tego czasu pochodzą krzewy i żywopłot, które pojawiły się w najbliższym otoczeniu szkoły. Oprócz prac społeczno-użytecznych wykonanych przez młodzież w ramach karnawału została zorganizowana wystawa prac plastycznych i prac wykonanych na zajęciach praktycznotechnicznych (podobne wystawy także w latach następnych: 1970, 1973, 1979) oraz odbyła się parada postaci historycznych i koncert młodzieży na scenie ustawionej na placu Dąbrowskiego przez pracowników opiekuńczych zakładów pracy. Jako ciekawostkę można odnotować, że w opisywanym roku szkolnym na drugi rok w tej samej klasie pozostało 82 uczniów. Z kolei w roku następnym 1969/70 w szkolnej kronice zwraca uwagę materiał zdjęciowy. Jedno ze zdjęć dokumentuje zorganizowaną wycieczkę. Widzimy na nim młodzież wraz z opiekunami nad Morskim Okiem w Tatrach. Inny cykl zdjęć to prezentacja szkoły podczas pochodu pierwszomajowego, w którym uczestniczy prawie cała młodzież, ubrana w stroje regionalne, taneczne, sportowe, harcerskie, historyczne i uczniowskie. Nad barwnym korowodem unosiły się emblematy, portrety, flagi, szturmówki i hasła... Na marginesie można wspomnieć o wprowadzonych w 1970 roku obowiązkowych spacerach po korytarzu. Nietrudno się domyślić, że miały one charakter dyscyplinujący.

„Duża przelotowość”

Dokumenty szkolne z roku szkolnego 1971/1972 wskazują, że „upartyjnienie szkoły wygląda dobrze”. Inną wskazaną cechą szkoły jest „duża przelotowość”. Oznacza to, że po terenie szkoły przemieszczają się nie tylko jej uczniowie. W SP nr 4 odbywały się zajęcia Wieczorowej Szkoły Podstawowej, tu na zajęcia sportowe przychodziła młodzież z Zasadniczej Szkoły Zawodowej oraz zawodnicy z Klubu Sportowego. Na dodatek jeszcze z „czwórkowej” stołówki korzystała młodzież z liceum. Ten stan rzeczy nie najlepiej wpływał na stan sprzętu sportowego. Kolejny eksponowany problem to nieuporządkowane boisko. Jako jeden z powodów wskazuje się brak spychacza, który obiecała organizacja partyjna. Ostatecznie w sprawie uporządkowania boiska została powołana komisja. Liczba uczniów – podobna do liczby z roku otwarcia szkoły. Liczebność klas jednak mniejsza – średnio w klasach było po 31 uczniów.

„Kierownik” do lamusa

Od 31 sierpnia 1972 roku funkcję dyrektora obejmuje Dariusz Hajdan (od czerwca 1972 roku do lamusa odeszła nazwa „kierownik”). W kronice szkolnej pojawia się czteroletnia luka (1972-1976). Z innych dokumentów szkoły wynika, że plan pracy ówczesnej szkoły przygotowywano w oparciu o system wychowawczy Heliodora Muszyńskiego oraz uchwały zjazdów PZPR . Wśród zajęć pozalekcyjnych pojawiają się koła zainteresowań. Na przykład w roku 1977/78 działają koła: historyczne, geograficzne, dwa matematyczne, dwa techniczne (sprawnych rąk, fotograficzne), plastyczne i recytatorskie. W kolejnych latach dołączy jeszcze krajoznawczo-turystyczne. Uczniowie podzieleni byli na trzy grupy wiekowe, każda z grup miała swojego nauczyciela – kierownika. W kalendarzu szkolnym pojawia się przerwa jesienna, podczas której uczniowie klas VI-VIII wykonują prace porządkowe wokół szkoły oraz biorą udział w wykopkach na pegeerowskich polach. W kronice z roku 1976/77 zanotowano, że uczniowie zbierali ziemniaki w Państwowym Gospodarstwie Rolnym w Wygiełzowie. Z kolei wiosną 1978 roku młodzież bierze udział w akcji zalesiania w Nadleśnictwie Kolumna. W latach 1976- 78 nasi uczniowie godnie reprezentowali województwo piotrkowskie w centralnych zawodach sportowych. Młodzi sportowcy odnieśli wspaniałe sukcesy- zajęli III miejsce w finale mistrzostw Polski sztafety 4 x 1000m oraz miejsca: VI, XII i XVI.

Przy dźwiękach Międzynarodówki

Inny charakterystyczny rys lat siedemdziesiątych to przypisywanie poszczególnym latom haseł. I tak hasło roku szkolnego 1977/78 brzmiało: „60 lat Wielkiego Października”. W tym roku odbyła się sesja popularno- naukowa poświęcona rewolucji październikowej. Jak co roku świętowano też rocznicę tego wydarzenia podczas akademii. Członkowie szkolnego koła Towarzystwa Przyjaźni Polsko- Radzieckiej recytowali wiersze, relacjonowali przebieg rewolucji. Szkolny chór śpiewał pieśni rewolucyjne. Zaczynał od Międzynarodówki, a kończył naszym hymnem narodowym. I nikt nie widział w tym zestawieniu nic dziwnego. Zresztą w roku następnym 1978/79 hasło roku brzmiało: „60 lat niepodległej Polski”. I też się nikt nie pokusił, aby zestawić to z hasłem roku poprzedniego. Po prostu internacjonalistyczne ujęcie niwelowało wszelkie sprzeczności. Od września 1978 roku pierwsze klasy rozpoczęły naukę według nowego programu 10-letniej szkoły średniej (program ten wzorowany na systemie wprowadzonym w ZSRR został potem zarzucony). Pierwszaki składają ślubowanie, które odtąd wchodzi do kalendarza uroczystości szkolnych. W trakcie roku, dokładnie od 1 października 1978 roku, rządy w szkole obejmuje Zenobiusz Kaźmierczak.

Czas odwilży?

W kronice z roku 1978/79 nie ma wzmianki o akademii z okazji 62 rocznicy rewolucji. Może niedopatrzenie, a może... Szkoła i jej uczniowie pojawiają się na łamach prasy jako laureaci konkursów i olimpiad. „Tygodnik Piotrkowski” z 8 kwietnia 1981 roku wymienia szkolnych sportowców, którzy zwyciężyli w wojewódzkich zawodach „Złoty Krążek” i „Błękitna Sztafeta”. Okazało się, że czas spędzany na zelowskim lodowisku nie był czasem straconym. W kronice z roku szkolnego 1980/81 znajduje się relacja z akademii poświęconej rewolucji październikowej, ale wydaje się, że szkolne koło Towarzystwa Przyjaźni Polsko- Radzieckiej bardziej skupia się na przygotowaniu uczniów do olimpiady języka rosyjskiego. Zresztą ze znakomitym skutkiem – reprezentantka szkoły zwycięża w województwie i bierze udział w eliminacjach centralnych. Od grudnia 1980 roku rozpoczął w naszej szkole działalność Uniwersytet dla rodziców. Z wykładów mieli korzystać głównie rodzice uczniów klas I-III. Natomiast od września 1981 roku wprowadzono wolne soboty oraz 22-godzinny wymiar pracy nauczycieli.

Młyny zwolniły

Na cztery lata milknie głos szkolnego kronikarza. No cóż, po czasie się okazuje, że nic nie jest nam dane raz na zawsze, a ludzka pamięć bywa zawodna... Nasuwają się pytania, jak przyjęto w szkole wprowadzenie w grudniu 1981 roku stanu wojennego. Z dokumentów szkolnych możemy się tylko dowiedzieć, że 5 stycznia 1982 roku dyrektor upoważnił wychowawców do przeprowadzenia pogadanek na temat zadań wynikających ze stanu wojennego. W tym samym dniu zapoznano Radę Pedagogiczną z treścią dekretu o stanie wojennym. Ustalono, że z dekretem należy zapoznać młodzież, m.in. w tym celu odbyło się spotkanie uczniów klas ósmych z oficerem LWP. W drugiej połowie lutego 1982 roku szkołę odwiedził wizytator, który przekazał nauczycielom, że podstawowe zadania dla Rady Pedagogicznej to konsolidacja zespołów nauczycielskich wokół zagadnień budowy socjalizmu. Gość nadmienił również, że próby zejścia na tory sprzeczne z socjalizmem zostały przerwane wprowadzeniem stanu wojennego. Powszechne w kraju niedostatki zaopatrzeniowe znalazły odzwierciedlenie w życiu szkoły. Od 5 stycznia 1982 roku ustalono, że stołówka będzie pobierała kartki o nominale „60 dag mięsa II gatunku”. Wprowadzono również oszczędności w zużyciu energii elektrycznej. W kwietniu 1982 roku, z samej góry, z Wydziału Nauki i Oświaty Komitetu Centralnego PZPR spływają do szkoły wytyczne, z których wynikało, że szkole potrzebny jest spokój, szkoła jest świecka oraz że szkoła polska i jej nauczyciele wychowują młodzież zgodnie z socjalistycznym systemem wartości. Nic dodać, nic ująć. Młyny przywracające Polsce i polskiej szkole wolność wyraźnie zwolniły, może nawet stanęły...

Słabe ogniwo

Z końcem roku szkolnego 1981/82 Zenobiusz Kaźmierczak i Aleksandra Podracka – jak czytamy w dokumentach – złożyli rezygnację. Od 1 września 1982 roku stanowisko dyrektora powierzono Cyprianowi Ochmanowi, a zastępcą dyrektora została Jadwiga Lewska. W dalszym ciągu obowiązują wytyczne z początku 1982 roku. Od tego też czasu wielki nacisk położono na działalność Związku Harcerstwa Polskiego. Jeszcze w lutym 1982 roku inspektor oświaty i wychowania wskazał, że działalność organizacji harcerskiej to słabe ogniwo szkoły. Dziś można przypuszczać, że ta ocena niewiele miała wspólnego z faktyczną działalnością organizacji, a była raczej potrzebna do bieżących celów propagandowych. Jakiegoś kozła ofiarnego należało znaleźć, aby następnie zabrać się za jego nawracanie na właściwą drogę. Od września 1982 roku uznano ZHP za najważniejszą organizację w szkole. Stała się ona – jak deklarowano – partnerem Rady Pedagogicznej. W listopadzie 1982 roku szkołę odwiedza kolejny gość z kuratorium. Tym razem pani wizytator przyjechała zainicjować dyskusję nauczycieli nad dokumentem „Główne kierunki i zadania w pracy wychowawczej z dziećmi i młodzieżą szkolną”. Na marginesie tej wizyty pozostała notatka: „Choć kilka dni temu minęła rocznica Rewolucji Październikowej – brak w szkole kącika patrona szkoły”. Nie było innego wyjścia: nadal odbywały się apele z okazji rocznic rewolucji, śmierci Lenina, obchodzono Dzień Kosmonautyki, a na ścianie wisiała gazetka z osiągnięciami Związku Radzieckiego. Od 1 września 1983 roku SP nr 4 przejmuje nadzór nad szkołą filialną w Pożdżenicach, w której uczą się dzieci z klas I- III. W 1996 filia została zlikwidowana z powodu małej liczby dzieci chętnych do pobierania nauki w tej placówce. 31 sierpnia 1986 roku Cyprian Ochman przeszedł na emeryturę, a od 1 września 1986 roku na stanowisko dyrektora została powołana Jadwiga Lewska. Funkcję zastępcy objęła Jadwiga Deryło. W kronikach szkolnych z tego czasu coraz więcej miejsca poświęca się wycieczkom turystyczno- krajoznawczym oraz wycieczkom do łódzkich teatrów. W 1987 roku świętowano 20-lecie szkoły oraz 70 rocznicę rewolucji październikowej. W kolejnych latach do dotychczasowych sukcesów uczniów w konkursach języka rosyjskiego, języka polskiego dochodzą sukcesy w konkursach plastycznych, matematycznych, muzycznych, biologicznych, turystyczno-krajoznawczych. Wiele osiągnięć mają także szkolni sportowcy.

Przestroga filozofa

W roku szkolnym 1989/90 odbywa się akademia z okazji odzyskania niepodległości. Od tej pory święto to wchodzi na stałe do kalendarza szkolnego. Podczas kolejnych rocznic bohaterami są tacy mężowie stanu jak: Józef Piłsudski, Ignacy Jan Paderewski, Władysław Sikorski, Roman Dmowski, Ignacy Daszyński. W 1989 roku, a dokładnie 13 września, Rada Pedagogiczna jednogłośnie podjęła decyzję o rezygnacji z mało chlubnego imienia szkoły. Ponieważ kuratorium poprosiło o ponowne rozpatrzenie tej kwestii, 16 października 1989 roku Rada Pedagogiczna, na nadzwyczajnym posiedzeniu, po raz drugi wyraziła zdecydowaną wolę odrzucenia dotychczasowego imienia szkoły (w praktyce szkolnej imię przestaje być używane). Wygląda na to, że trudny czas szkoła ma poza sobą. Czas, w którym człowiek, aby przetrwać, musiał się na zewnątrz przystosować, adaptować. Ale już chiński poeta i filozof z VII wieku – Tao Tse Ching przestrzegał: „Uważaj, abyś nie utracił swoich własnych miar. Nie pozwól, aby zewnętrzne adaptacje przeniknęły do twego wnętrza”. Nasuwa się też wątpliwość, czy po roku 1989 praca w szkole stała się łatwiejsza. Zapewne nie, gdyż życie podsunęło inne, nowe problemy: finansowe, związane z wprowadzaniem reformy i z bezrobociem. Można więc stwierdzić, że człowiek nieustannie stawiany jest w sytuacjach, w których musi dokonywać wyborów. I zawsze należy uważać, aby nie utracić swoich własnych miar, o których wspominał filozof. Niemniej jednak transformacja ustrojowa przyczyniła się do innego spojrzenia na wydarzenia z przeszłości. W kronice z 1992 roku możemy przeczytać: „Do historii przeszły peany na cześć wydarzeń i ludzi. Wtedy wielkich, dziś małych, czasami nikczemnych. Wróciły proporcje, miara, którą przykłada się do postaci historycznych, jest bardziej polska. Wrócił zdrowy rozsądek.”

Przerwane milczenie

Po latach milczenia w polskiej szkole wreszcie można było mówić o polskich oficerach pomordowanych na wschodzie – w kwietniu 1990 roku Koło Historyczne przybliżyło młodzieży skrzętnie do tej pory ukrywaną zbrodnię katyńską. Zaczęto wypełniać luki w wychowaniu patriotycznym. 11 listopada 1991 roku szkolni historycy skorzystali z zaproszenia Muzeum Tradycji Niepodległościowych w Łodzi i brali udział w uroczystości odsłonięcia tablicy pamiątkowej poświęconej Józefowi Piłsudskiemu. Zwiedzanie wystawy poświęconej Marszałkowi, pieśni związane z tradycją legionową, salwa honorowa, sztandary – jednym słowem młodzież nadrabiała zaległości w poznawaniu wydarzeń związanych z odzyskaniem przez Polskę niepodległości w 1918 roku. Z kolei 3 maja 1991 roku, w 200-lecie uchwalenia Konstytucji 3 maja, w szkole zorganizowano konkurs historyczny oraz wystawę druków i dokumentów historycznych. Zwieńczeniem uroczystości był program poetycko-historyczny. Dla ścisłości należy odnotować, że rocznice uchwalenia Konstytucji 3 maja weszły na stałe do kalendarza uroczystości szkolnych od roku 1990. W przyspieszonej edukacji patriotycznej pomagały też organizowane wycieczki. Jako przykład można tu podać wycieczkę z 1991 roku, podczas której uczniowie oglądali Panoramę Racławicką. W wakacje 1990 roku młodzież naszej szkoły uczestniczyła w dwóch obozach wędrownych: po ziemi kłodzkiej i piotrkowskiej.

Z betoniarką w krajobrazie

Rok szkolny 1991/92 przyniósł zmiany na stanowisku dyrektora. Dotychczasowa dyrektor – Jadwiga Lewska przeszła od 31 sierpnia 1991 roku na emeryturę. Przez miesiąc funkcję dyrektora pełniła Jadwiga Deryło, a od 1 października 1991 roku dyrektorem, wyłonionym w wyniku konkursu, został Henryk Kaczorowski. Pogłębiające się problemy finansowe w oświacie przyczyniły się do tego, że 28 lutego 1992 roku zdecydowana większość nauczycieli i pracowników naszej szkoły przyłączyła się do Ogólnopolskiego Strajku Nauczycieli. W tym dniu dzieci nie przyszły do szkoły. Do dłuższego, bo dwutygodniowego, strajku doszło także w maju 1993 roku (w pierwszym tygodniu odbył się strajk czynny, w drugim – rotacyjny, polegający na tym, że każdego dni strajkowała inna zelowska szkoła). Kronikarz w swych księgach zamieścił taki komentarz: „Uczestnicy strajku, mimo dużego zmęczenia i napięcia, godnie przeszli przez ten trudny czas”. Jednak elementem dominującym w krajobrazie roku 1991/92 – jak czytamy w kronice – była betoniarka. Znak budowy nowej szatni. Pieniądze na sfinansowanie tej inwestycji pochodziły ze składek uczniowskich, od sponsorów oraz zysków z balu karnawałowego zorganizowanego przez pracowników szkoły. We wrześniu 1992 roku szatnię oddano do użytku. W obecności Rady Pedagogicznej, młodzieży i gości wstęgę przecięli: burmistrz Jerzy Jóźwiak, była dyrektor Jadwiga Lewska i Henryk Kaczorowski – ówczesny dyrektor. Godne odnotowania są także osiągnięcia artystyczne. Od czerwca do sierpnia 1992 roku w szacownej sali Zamku Królewskiego w Piotrkowie Trybunalskim publiczność mogła podziwiać tkaniny artystyczne Krystyny Papugi oraz aplikacje i obrazy ze skóry wykonane przez jej uczniów (szkoła brała udział również w kolejnych edycjach tej wystawy). Społeczność SP nr 4 włączała się w takie lokalne inicjatywy jak „Zelowskie Lato”, podczas którego prezentowali się szkolni sportowcy i artyści. Na przykład podczas „Zelowskiego Lata” ’93 pokazaliśmy przedstawienie teatralne zrealizowane na podstawie „Porwania w Tiutiurlistanie”. W ramach kolejnego Lata nauczyciele wuefu pełnili funkcję gospodarzy Mityngu Lekkoatletycznego. We wrześniu 1993 roku następuje zmiana na stanowisku wicedyrektora: Anna Gawron obejmuje tę funkcję po Jadwidze Deryło, która przeniosła się do placówki oświatowej w Bełchatowie. Ważnym wydarzeniem w życiu „czwórki” stał się Wojewódzki Zlot Ekologiczny, którego szkoła była organizatorem i gospodarzem od września 1993 roku. Na program zlotów składały się m.in. konkursy (ekologiczne, sprawnościowe, literackie, plastyczne), spotkania z ciekawymi ludźmi, lokalne wycieczki, ogniska, dyskotekowe pląsy. Pamiątką po zlotach pozostały fraszki o naszej miejscowości: „Zelów to małe miasteczko,| Kropka na mapie,| Ale kropek jest wiele,| A ta jest najładniejsza”. Wśród dziesięciorga przykazań ekologicznych znalazło się i takie: „Nie śmieć w parku, | Ty szuwarku!” Podczas VIII zlotu w 2000 roku posadzono na terenie szkoły 85 drzewek iglastych. Już wtedy planowano wycięcie topoli, które ocieniały szkolne boisko. Topole wycięto, ale ani iglaki, ani posadzone potem jarzębiny nie przyjęły się dobrze. Ostatni, jak do tej pory, XII zlot odbył się we wrześniu 2004 roku.

Patrona daj nam, Panie...

Kolejne lata życia placówki upłynęły pod znakiem starań o nadanie szkole imienia. Zabiegi te pojawiły się w roku szkolnym 1996/97. Ich echo utrwaliło się w kronice w postaci zapisanej tam prośby: ”Patrona, nie z trybunału, daj nam, Panie...” Ostatecznie 12 czerwca 1997 roku Rada Pedagogiczna, przy dziewięciu głosach przeciwnych i trzech głosach wstrzymujących się, podjęła uchwałę o nadaniu szkole imienia Henryka Sienkiewicza. Przedostatnim akordem w procedurze nadania imienia była uchwała Rady Miejskiej z 28 października 1997 roku. Oficjalna uroczystość nadania SP nr 4 imienia Henryka Sienkiewicza odbyła się 21 lutego 1998 roku. W tym dniu również został wręczony i poświęcony przez ks. kanonika Kazimierza Cioska sztandar ufundowany przez sympatyków szkoły oraz rodziców uczniów. Na sztandarze złotymi nićmi wyhaftowano słowa Henryka Sienkiewicza, które przyjęto jako motto szkoły: „Serce daje rzeczom kształty i kolory”. Uroczystość uświetniło swoją obecnością wielu zaproszonych gości. Byli obecni m.in.: Kazimierz Hudzik – sprawujący wówczas funkcję wicekuratora Oświaty i Wychowania, Sławomir Malinowski – burmistrz Zelowa i jednocześnie absolwent naszej szkoły, Daniel Tarka – przewodniczący Rady Miejskiej, dyrektorzy szkół z terenu gminy, przedstawiciele zakładów pracy, absolwenci oraz dawni dyrektorzy i nauczyciele „czwórki”. W części artystycznej mogliśmy poznać dzieje życia i twórczości patrona – noblisty przeplatane fragmentami z jego dzieł. Gorąco również przyjęto przedstawienie teatralne pt. „Śmiertelne niebezpieczeństwo” zrealizowane na podstawie „W pustyni i w puszczy” oraz koncert gitarowy w wykonaniu naszego absolwenta Pawła Wlazły. Od tej pory szkoła w rocznicę śmierci H. Sienkiewicza – 15 listopada obchodzi swoje święto. Rok 1998 należał do wyjątkowych, bo świętowaliśmy dwa razy – w lutym i w listopadzie. Kolejne uroczystości związane z Dniami Patrona stają się okazją do przybliżenia różnych wątków z bogatego i ciekawego życia pisarza oraz jego twórczości. Każdego roku prezentowane są przedstawienia zrealizowane na podstawie dzieł noblisty: „Krzyżaków”, „Janka Muzykanta”, „Pana Wołodyjowskiego”, „Bajki”, „Sachema”. Największym powodzeniem cieszy się powieść „W pustyni i w puszczy”, której inscenizacje były pokazywane wielokrotnie. Można zażartować, że wkrótce, po złożeniu wszystkich scenariuszy, zainscenizowana zostanie cała powieść i będziemy mogli odsprzedać prawa autorskie jakiejś stacji telewizyjnej. W erze telenoweli warto o tym pomyśleć. W ramach Dni Patrona odbywają się prezentacje, konkursy plastyczne, sportowe oraz konkurs wiedzy o życiu i twórczości H. Sienkiewicza. Bywa i tak, jak w roku 1998, że prace plastyczne poświęcone bohaterom książek pisarza trafiają na wystawy organizowane poza murami szkolnymi, np. w Bibliotece Miejskiej.

Pożegnanie polonezem

W wakacje 1994 roku reprezentacja szkoły bierze udział w Centralnym Zlocie Ekologicznym Młodzieży PTSM w Puławach. Godna to była reprezentacja województwa piotrkowskiego, bo wróciła z nagrodami indywidualnymi i zespołowymi. Zespół z „czwórki” dostaje także zaproszenia do udziału w kolejnych zlotach. W grudniu 1993 roku grupa uczniów podjęła się wydawania szkolnej gazetki „Plotkara”. Początkowo jej tematyka była związana z nazwą gazetki, z czasem pismo nabrało poważniejszego charakteru, co zaowocowało w roku 1996 zwycięstwem w konkursie na najlepszą szkolną gazetkę powiatu bełchatowskiego. W ślady tego zespołu redakcyjnego poszły inne grupy młodzieży, wydając „Wszystko o Wszystkim” (od września 1996) i „Czwórkową Gadułę” (od 2000 roku). W czerwcu 1995 roku szkoła zainicjowała wręczanie listów gratulacyjnych dla rodziców wzorowych uczniów kończących ośmioklasową szkołę podstawową. Zwyczaj ten utrzymano do czasu opuszczenia szkoły przez ostatnią klasę ósmą, co miało miejsce w czerwcu 2000 roku. Do historii przeszedł także polonez tańczony tradycyjnie na zakończenie ośmioletniej edukacji. Od tej pory mury szkolne będą opuszczać już tylko szóstoklasiści (pierwszy ich rocznik odszedł w czerwcu 1999 roku). I niektórzy zatańczą nam jeszcze poloneza – tak na przykład pożegnali Radę Pedagogiczną absolwenci z 2006 roku. Od lat dziewięćdziesiątych do chwili obecnej szkoła utrzymuje współpracę z państwem Boomanów z Holandii. To dzięki ich staraniom do placówki od 1995 roku trafiają dary, m.in. papier, meble. Można także dodać, że Arie Booman prowadził w naszej szkole kilka lekcji języka angielskiego. Począwszy od roku szkolnego 1995/96 do chwili obecnej uczniowie „czwórki” uczestniczą w akcji „Sprzątanie Świata” (wrzesień) oraz świętują Dzień Ziemi (kwiecień).

Na garnuszku gminy

Od stycznia 1996 roku, zgodnie z ustawą o systemie edukacji, SP nr 4 stała się szkołą samorządową. W grudniu 1997 roku odbył się w szkole po raz pierwszy „Wieczór z gwiazdką”. To wprowadzenie w czas Bożego Narodzenia weszło odtąd na stałe do szkolnych uroczystości. Podczas tego sympatycznego wieczoru możemy również podziwiać wirtuozerię „Zelowskich Dzwonków” – zespołu działającego przy Parafii Ewangelicko-Reformowanej w Zelowie. Bożonarodzeniowa atmosfera uroczystości gromadzi rodziny naszych uczniów oraz przedstawicieli władz gminy. Gościem koncertu był m.in. wicekurator Marian Przybylski. Społeczność naszej szkoły stara się też uczestniczyć w życiu lokalnym. I tak 11 marca 1998 roku braliśmy udział w powitaniu na placu Dąbrowskiego prezydenta Republiki Czeskiej – Vaclava Havla, który przybył do Zelowa z półtoragodzinną wizytą. Innym przykładem jest współpraca z zelowskim Stowarzyszeniem Przyjaciół Osób Niepełnosprawnych. W siedzibie SPON-u prezentujemy przygotowane przez uczniów przedstawienia teatralne oraz realizujemy inne integracyjne projekty. Istotny wpływ na funkcjonowanie placówki ma współpraca z MiejskoGminnym Szkolnym Związkiem Sportowym w Zelowie. Kolejnym przykładem aktywnego uczestnictwa w życiu lokalnej społeczności jest udział szkoły w gminnych uroczystościach. Z okazji 45-lecia nadania praw miejskich Zelowowi, podczas tzw. „Dni Osadnictwa”, które odbyły się 4 maja 2002 roku na stadionie przy ul. Piotrkowskiej, wielkie zainteresowanie wzbudził nasz pokaz gimnastyczny oraz przedstawienie prezentujące obrazki z dziejów miasta. W kronice z tego roku zapisano: „Przez scenę przesunęły się tabory braci czeskich, którzy przybyli do Zelowa na początku XIX wieku. Ze sceny płynęła mowa polska... i czeska. Jako jedyni z prezentujących się szkół wprowadziliśmy Polskę przy dźwiękach IX Symfonii Beethovena do Unii Europejskiej”. A trzeba zaznaczyć, że było to na dwa lata przed oficjalnym wstąpieniem Polski do Unii. Społeczność SP nr 4 uczestniczyła także w „Dniach Osadnictwa” w kolejnych latach.

W stronę Unii

Przy tej okazji można również wspomnieć, że szkoła promowała ideę integracji europejskiej w Polsce w maju 2003 roku, realizując projekt dotyczący Unii Europejskiej. Podczas uroczystego podsumowania tego projektu w szkole oprócz władz gminnych i powiatowych gościliśmy Renatę Kownacką – reprezentującą Urząd Integracji Europejskiej w Warszawie. Uczniowie poszczególnych klas przybliżali wiedzę o państwach unii poprzez stoiska wystawowe oraz prezentacje. Odbył się również konkurs wiedzy o Unii Europejskiej oraz pierwsze w powiecie bełchatowskim referendum w sprawie przystąpienia Polski do Unii. Głosowało 423 uczniów (za – 269, przeciw – 154). Lata dziewięćdziesiąte to czas wkroczenia komputerów do szkoły. Od 1 września 1993 roku uczniowie klas ósmych rozpoczynają naukę informatyki. Do dyspozycji mają pięć komputerów zakupionych ze środków pozyskanych przez rodziców. Następnie 15 czerwca 1999 roku odbywa się uroczyste otwarcie pracowni internetowej. Uczestniczy w nim burmistrz oraz przedstawiciele Rady Miejskiej. Wreszcie w roku 2006 - kolejne doposażenie szkoły w sprzęt komputerowy i w kwietniu odbywa się otwarcie drugiej pracowni komputerowej. W bibliotece szkolnej zaczyna również działać centrum multimedialne. W roku 2001 reaktywuje się harcerstwo; od października działa drużyna harcerska „Rycerski krąg”, a od października 2002 roku - gromada zuchowa „Leśne bractwo”.

Blask renowacji

Przełom wieku XX i XXI upływa w „czwórce” pod znakiem remontów. We wrześniu 2000 roku zakończono inwestycję, podczas której wymieniono okna, oświetlenie, odnowiono korytarze, położono glazurę w łazienkach, wymieniono sanitariaty, położono kostkę brukową na podwórku szkolnym, postawiono nowe ogrodzenie od strony ul. Płockiej. Z kolei w październiku tego samego roku oddano do użytku nową kotłownię olejową. Podczas wakacji 2001 roku przeprowadzono termomodernizację budynku szkoły (docieplono ściany i stropy, wymieniono pokrycie dachu, wyłożono kostką wejście do szkoły od strony ul. Żeromskiego, odmalowano klasy). Dziś, w 2007 roku, blask tych renowacji nieco przygasł: tu i ówdzie na elewacji pojawiły się odpryski, źle wyglądają plastikowe rynny wieńczące dach szatni, niemniej jednak większość wykonanych prac poprawiła standard budynku.

Szkoła z klasą

Brzemienna w skutki okazała się decyzja Rady Pedagogicznej z sierpnia 2002 roku o przystąpieniu placówki do akcji „Szkoła z klasą” organizowanej przez „Gazetę Wyborczą” oraz Fundację Centrum Edukacji Obywatelskiej pod patronatem Prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego. W roku szkolnym 2002/2003, w ramach tej akcji, realizowano sześć zadań w sześciu zespołach:

• Lepiej przygotować do egzaminów;

• Czy na pewno oceniamy sprawiedliwie?

• Festiwal nauki; • Praca dla innych;

• Rodzice bliżej szkoły;

• Dostępny komputer i internet.

Lider każdego zespołu po wykonaniu szeregu przedsięwzięć składał sprawozdanie przesyłane drogą elektroniczną do recenzentów z biura „Szkoły z klasą”. Po pozytywnym przyjęciu wszystkich sprawozdań szkoła otrzymała 10 października 2003 roku zaszczytny tytuł „Szkoły z klasą”. Z zadań realizowanych w ramach programu w pamięci został zapewne Wielki Festyn Rodzinny, podczas którego odbyły się konkursy, zabawy sportowe, loteria fantowa, a przede wszystkim tańce przy irlandzkich piosenkach zespołu Filids. Wielu wrażeń dostarczyło także przedstawienie teatralne „Srebrny talerzyk i soczyste jabłuszko” przygotowane specjalnie dla dzieci z Domu Dziecka w Dąbrowie Rusieckiej. W ramach programu 12 czerwca 2003 roku odbył się I Bal Integracyjny, podczas którego gościliśmy wychowanków z Domu Dziecka w Dąbrowie oraz członków Stowarzyszenia Przyjaciół Osób Niepełnosprawnych w Zelowie. Podczas tego spotkania podpisano Akt Braterskiego Związku, z którego jesteśmy dumni i dzisiaj. A co najważniejsze, współpraca z Domem Dziecka trwa do chwili obecnej. Wiosną 2008 roku odbędzie się już VI Bal Integracyjny. Poza tym na terenie szkoły, począwszy od 2002 roku, w grudniu przeprowadza się zbiórkę odzieży, a w kwietniu – zbiórkę przyborów szkolnych. Zebrane dary przekazywane są wychowankom Domu Dziecka w Dąbrowie Rusieckiej.

Kolejna reforma

Oblicze szkoły znacznie zmieniła ostatnia reforma. We wrześniu 1999 roku pierwsi uczniowie zaczęli naukę w trzyletnim gimnazjum. Inną nowością były tzw. egzaminy po zakończeniu każdego etapu kształcenia. Pierwszy sprawdzian dla uczniów klas szóstych odbył się w kwietniu 2002 roku. Odtąd co roku szóstoklasiści piszą sprawdzian, a pedagodzy, także z „czwórki”, z uwagą analizują wyniki umiejętności swych uczniów.

Boom awansów

Można zauważyć, że od roku 2000 w szkole realizuje się wiele przedsięwzięć metodą projektu. Czy wiąże się to z tzw. boomem awansów nauczycieli? Czas to zweryfikuje. Jednym z pierwszych programów wykorzystujących metodę projektu był program edukacji ekologicznej realizowany w roku szkolnym 2000/2001 w trzech blokach tematycznych: woda, powietrze, las. Od kwietnia 2004 roku organizowany jest corocznie Dzień Angielski, czyli cykl wystaw, konkursów, przeglądów i przedstawień, które doskonalą umiejętności praktycznego posługiwania się językiem angielskim oraz propagują wiedzę o Wielkiej Brytanii. Podobną metodę wykorzystuje się w cyklu przedsięwzięć „Matematyka jest wszędzie” realizowanych corocznie od 2004 roku. W kwietniu (od 2005 roku) realizowany jest co roku projekt „Bezpieczeństwo dla wszystkich”, na który składają się pogadanki, konkursy, prezentacje, filmy, spotkania z policjantami, pielęgniarkami, ratownikami, pedagogami. W ramach Dni Bezpieczeństwa odbywa się także Gminny Konkurs Bezpieczeństwa w Ruchu Drogowym.

Jak świeże bułeczki

SP nr 4 jest organizatorem licznych konkursów gminnych: Gminnego Konkursu Języka Polskiego „Zabawy słowami”: (od 2003 roku), Gminnego Konkursu Drużynowego „Matematyczne zabawy” (od 2003 roku), Międzyszkolnego Konkursu Języka Angielskiego (od 2004 roku). Charakter konfrontacji nadano Gminnemu Przeglądowi Teatrzyków Szkolnych i Pozaszkolnych, który odbywa się od 2004 roku. Ostatnie lata obfitują też w konkursy szkolne: ortograficzne, recytatorskie, mitologiczne, języka angielskiego, ekologiczne, plastyczne i inne. Uczniowie SP nr 4 chętnie też biorą udział w konkursach organizowanych przez inne szkoły oraz instytucje gminne i powiatowe. Dobrze układa się współpraca społeczności szkolnej z przedszkolami. Uczniowie odwiedzają zelowskie przedszkola i prezentują młodszym dzieciom swoje przedstawienia teatralne oraz zapraszają przedszkolaków do SP nr 4. Od grudnia 2004 roku uczniowie klas I-III przygotowują dla swych młodszych koleżanek i kolegów gry i zabawy związane z zimą, Mikołajem i świętami Bożego Narodzenia. W grudniu 2006 roku goście z Przedszkola Samorządowego nr 1 i 4 poszukiwali skarbów na tajemniczej wyspie. Od marca 2003 roku odbywają się także „Wielkanocne spotkania z Zającem”. Cykliczną imprezą stała się również Szkolna Olimpiada Sportowa Trzecioklasistów organizowana już po raz czwarty przez Szkolny Klub Sportowy „Czwórka”. Gdy obraz ten dopełnimy licznymi imprezami i zawodami, w których uczestniczą nasi szkolni sportowcy, i dodamy do tego tradycyjne święta, jak Dzień Babci i Dziadka, Dzień Matki, dojdziemy do wniosku, że nic więcej zmieścić się nie da. I basta!

W mundurkach

Niepokojące i wręcz tragiczne sygnały płynące w ostatnim czasie z wielu szkół wstrząsnęły polską opinią społeczną i przyczyniły się do powstania ministerialnego programu „Zero tolerancji”. W związku z powyższym w czerwcu 2007 szkołę odwiedziła tzw. trójka, która sprawdzała poziom bezpieczeństwa placówki. W roku 2007/2008 w szkole pracuje 33 nauczycieli (niektórzy w niepełnym wymiarze godzin) i w 15 oddziałach uczy się 369 uczniów – ubranych od września w nowe, ciemnooliwkowe mundurki. Można więc rzec, że doprowadziliśmy naszą opowieść do końca. Czy szczęśliwego? To się okaże. Jedno nie budzi wątpliwości: czterdzieści lat minęło jak jeden dzień. I stałaś się, Szkoło, szacowną jubilatką.

Krystyna Mikołajczak

Dyrektorzy od początku istnienia szkoły:

Karol Kupec

Jan Dąbrowski

Dariusz Hajdan

Zenobiusz Kaźmierczak

Cyprian Ochman

Jadwiga Lewska

Jadwiga Deryło

Henryk Kaczorowski

Elżbieta Pajewska

Jan Karol Kozłowski